|
Zmodyfikowany genetycznie len powstał w pracowni prof. Jana Szopy-Skórkowskiego, biochemika z Uniwersytetu Wrocławskiego. Doświadczenia prowadzone wspólnie z wrocławską Akademią Medyczną pokazały, że te lniane włókna zawierają bardzo silne antyoksydanty - przyspieszają gojenie się ran, opóźniają obumieranie komórek krwi, działają bakteriobójczo i znacząco zmniejszają liczbę wolnych rodników, które są m.in. sprawcami uszkodzeń w komórkach. Można z niego otrzymać nici chirurgiczne i opatrunki do skaleczeń, oparzeń, infekcji albo ochrony pola operacyjnego. Są lepsze od bawełnianej gazy, która jest tylko jałowa, bez właściwości leczniczych.
Inny produkt to len „plastikowy”. Naukowcy wprowadzili do niego geny bakterii Ralstonia eutropha, która wytwarza polihydroksymaślan, czyli całkowicie biodegradowalne tworzywo sztuczne. Dzięki dodaniu transgenicznego lnu do zwykłych ropopochodnych polimerów, takich jak polietylen czy polistyren otrzyma się tańsze i bardziej ekologiczne tworzywo, z którym bakterie na wysypisku uporają się ledwie w kilka miesięcy. Ten biokompozyt - może posłużyć do produkcji desek rozdzielczych, zderzaków, opakowań, obudów do komputerów, artykułów gospodarstwa domowego, toreb czy zabawek. Innym zastosowaniem może być zastosowanie w konstrukcji implantów kości czy stawów, bo jest tak samo wytrzymały jak włókna szklane, a tańszy i lżejszy. Gazeta Wyborcza
« powrót |